Przejdź do zawartości


na katar...

Nasze refleksje oraz rady dotyczące ekologicznego stylu życia oraz ogólnie pojętego zdrowia ciała (i ducha)...

Moderator: kawegga

na katar...

Postprzez Alfa » 20 listopada 2009, o 12:10

Jak tylko zaczynamy pociągać nosem, warto zrobić sobie tamponowanie nosa sokiem z cebuli. Przekrajamy cebulę w pół i maczamy w wyciekającym soku końcówki patyczka do czyszczenia uszu. Taką nasączona końcówkę wkładamy delikatnie do nosa i robimy taki ruch jakbyśmy w nim dłubali palcem 8) . Jedna końcówka- jedna dziurka. Po tym od razu wyrzucamy patyczek do kosza. Można też dodatkowo zmiażdżyć ząbek czosnku i na łyżeczce podsunąć pod nos do powąchania. Uwaga czosnek jest bardzo silny i tylko go wąchamy, raczej nie wkładamy do nosa, bo może wywołać podrażnienie. Z tego co przetestowałam na sobie i rodzinie wiem, że skuteczne bywa tez świecowanie uszu. Fajnie rozgrzewa całą głowę i potrafi zlikwidować katar w pierwszym etapie, to znaczy kiedy się jeszcze zbytnio nie rozwinął. Przy katarze ważne jest szybkie reagowanie, nie czekanie, aż te bakterie się namnożą i katar się nasili...
Alfa
 
Posty: 1999
Dołączył(a): 12 maja 2006, o 10:20
Lokalizacja: Pruszcz Gd
GG: 0

Re: na katar...

Postprzez witaminka » 21 listopada 2009, o 23:50

A na czym polega świecowanie uszu? :) zawsze mnie to zastanawiało :lol:
VEGAN POWER!!!
Avatar użytkownika
witaminka
 
Posty: 196
Dołączył(a): 9 listopada 2008, o 09:34
Lokalizacja: 3miasto
GG: 12998950

Re: na katar...

Postprzez Alfa » 22 listopada 2009, o 02:46

Kładziesz się na boku i ktoś wkłada ci delikatnie do ucha "świeczkę" czyli rodzaj rurki z nasączonego cieniutkiego płótna, podpala i czeka aż się spali, potem to samo robi z drugim uchem. Na świeczkach zawsze jest dokładna instrukcja. W trakcie spalania wytwarza się podciśnienie i dym jest zasysany do ucha, widać jak na początku idą kręgi dymu, do wewnątrz 8) Cały zabieg jest przyjemny, słyszysz coś jakby trzaski, szumy, czujesz ciepło. Cudownie relaksuje, zresztą stosuje się to nie tylko na przeziębienia, ale też przy bólach głowy, zatok. Wycisza i nadaje się i dla małych dzieci, tylko dla nich kupuje się dziecinne świeczki.
Alfa
 
Posty: 1999
Dołączył(a): 12 maja 2006, o 10:20
Lokalizacja: Pruszcz Gd
GG: 0

Re: na katar...

Postprzez neko » 25 listopada 2009, o 21:10

brzmi troche przerazajaco... a to podcisnienie co sie wytwarza nie jest szkodliwe? :)
Avatar użytkownika
neko
 
Posty: 401
Dołączył(a): 17 września 2008, o 23:09
Lokalizacja: Gdańsk
GG: 2718614

Re: na katar...

Postprzez Alfa » 25 listopada 2009, o 22:58

Żartujesz? Nadaje się dla małych dzieci, więc nie może być drastyczne, ani przerażające... Z początku myślałam, że to jakieś szamaństwo, naciąganie ludzi. Ogólnie coś jak nasze zabobony, dawne wkładanie do pieca na trzy zdrowaśki 8) . Nie traktowałam tego serio, ale gdy zobaczyłam u pszczelarzy ulotkę i z ciekawości przeczytałam dotarło do mnie, że to nie jest głupie... Pomyślałam jednak, że to musi być skomplikowane. Wypytałam jak się to robi, kupiłam i zrobiłam... Widziałam efekty u innych, później u siebie. całe to podciśnienie jest łagodnym procesem i w gruncie rzeczy dość przyjemnym. Moja córka to uwielbia. Zażyczyła sobie świecowania, nawet jak ją zabolał brzuszek... a to przecież nie na to :D
Alfa
 
Posty: 1999
Dołączył(a): 12 maja 2006, o 10:20
Lokalizacja: Pruszcz Gd
GG: 0

Re: na katar...

Postprzez kawegga » 10 grudnia 2009, o 11:18

Odnośnie różnych (z pozoru?) dziwnych metod leczenia: czy ktoś z Was słyszał o czymś takim jak pobranie choremu krwi i wstrzyknięcie mu jej spowrotem domięśniowo? Na miau.pl przeczytałam, że zrobił tak weterynarz, któremu już skończyły się pomysły jak pomóc choremu kotu i podobno... podziałało.
"Bo czyż pod stołem, który nas dzieli, nie trzymamy się wszyscy tajnie za ręce?"
B.Schulz - Sanatorium pod Klepsydrą
kawegga
 
Posty: 400
Dołączył(a): 6 grudnia 2005, o 01:09

Re: na katar...

Postprzez kmatejczyk » 11 maja 2010, o 11:27

Kuchnia makrobiotyczna poleca kaszę jaglaną, która zmniejsza zaśluzowanie organizmu. I ograniczenie bananów i nabiału, które stymulują produkcję śluzu. Bardzo fajna jest też mgiełak solankowa do inhalacji. o ta: http://zablocka.pl/?mi=mgielka&si=zalety
kmatejczyk
 
Posty: 7
Dołączył(a): 9 maja 2010, o 11:19
Lokalizacja: Sopot
GG: 0

Re: na katar...

Postprzez veronicafreespirit » 11 maja 2010, o 12:51

Kurcze, uwielbiam kaszę jaglaną, ale bez bananów pewnie bym umarła (namber łan na owocowej liście Werki).
Avatar użytkownika
veronicafreespirit
 
Posty: 173
Dołączył(a): 22 listopada 2008, o 17:04
Lokalizacja: Gdynia

Re: na katar...

Postprzez kmatejczyk » 11 maja 2010, o 22:45

veronicafreespirit napisał(a):Kurcze, uwielbiam kaszę jaglaną, ale bez bananów pewnie bym umarła (namber łan na owocowej liście Werki).

Jak ugotujesz kaszę i zagryziesz ją bananem, powinno się zrównoważyć;P

Taka dieta "niezaśluzowująca" dotyczy okresu jesienno-zimowego, gdy w powietrzu jest wilgoć, a to prowadzi do katarów i innych glutów w ciele. Wiosna i lato to okres ciepły, gdzie można, a nawet trzeba, sobie bardziej pofolgowac.

PS. A jadłaś banany skropione cytryną? Pyycha!
kmatejczyk
 
Posty: 7
Dołączył(a): 9 maja 2010, o 11:19
Lokalizacja: Sopot
GG: 0


Stowarzyszenie Empatia

Powrót do Zdrowie, ekologiczny styl życia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Informacja

Ekipa • Wszystkie czasy w strefie UTC + 1